Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeróbki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeróbki. Pokaż wszystkie posty

7/01/2012

kryształki

Cieplutko ! 
Pokażę Wam dziś kolczyki z kryształków i to nie byle jakich, bo z przeszłością (podobno kiedyś stanowiły integralną część żyrandola). Dostałam je od mojej babci, choć czasownik 'wyprosiłam' lepiej opisuje rzeczywistość. Babcia zgodziła mi się je oddać, pod warunkiem, że zrobię z nich coś ładnego.  Gdy je zdobyłam były straszliwie brudne i połączone skrawkami miedzianych drucików. Leżakowały sobie w mojej plastikowej skrzynce z przegródkami ładnych kilka lat, aż do ubiegłego wtorku. W tamten wtorek, koleżanka z pracy opowiadała mi, że chce zrobić ślubne kolczyki dla swojej siostry, a ja wieczorem pogrzebałam w swojej skrzyneczce, wydobyłam babciny skarb i zrobiłam kolczyki. Jestem z nich bardzo bardzo zadowolona. Pierwszą parę podarowałam Zuzaczkowi, ale mam jeszcze 14 kryształków, z których zrobię kolczyki dla siebie, na sierpniowe wesele B. i D. :)


5/27/2012

historia pewnej przeróbki

Chyba każdy w swoich przepastnych szkatułkach, skrzyneczkach i szufladkach znajdzie kiedyś ulubiony, lecz nieco sfatygowany, trochę opatrzony, ale jeszcze przecież całkiem dobry naszyjnik, bransoletkę albo kolczyki (upss gdzie się podział ten drugi). Zwykle takich obiektów niechętnie się pozbywamy, ale nie nosimy prawie wcale. W mojej ręce wpadł właśnie taki trochę niechciany naszyjnik, który został rozbrojony przeze mnie na części pierwsze i w nowym wcieleniu stał się parą kolczyków.