Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty

7/01/2012

kryształki

Cieplutko ! 
Pokażę Wam dziś kolczyki z kryształków i to nie byle jakich, bo z przeszłością (podobno kiedyś stanowiły integralną część żyrandola). Dostałam je od mojej babci, choć czasownik 'wyprosiłam' lepiej opisuje rzeczywistość. Babcia zgodziła mi się je oddać, pod warunkiem, że zrobię z nich coś ładnego.  Gdy je zdobyłam były straszliwie brudne i połączone skrawkami miedzianych drucików. Leżakowały sobie w mojej plastikowej skrzynce z przegródkami ładnych kilka lat, aż do ubiegłego wtorku. W tamten wtorek, koleżanka z pracy opowiadała mi, że chce zrobić ślubne kolczyki dla swojej siostry, a ja wieczorem pogrzebałam w swojej skrzyneczce, wydobyłam babciny skarb i zrobiłam kolczyki. Jestem z nich bardzo bardzo zadowolona. Pierwszą parę podarowałam Zuzaczkowi, ale mam jeszcze 14 kryształków, z których zrobię kolczyki dla siebie, na sierpniowe wesele B. i D. :)


6/24/2012

zrób sobie kolczyki

Pomyślałam sobie, że pokażę Wam jak wykonać w domowym zaciszu kolczyki z kółeczek.  


Zacznijmy od spisu odczynników i sprzętu laboratoryjnego :) Przede wszystkim potrzebne Wam będą bigle lub sztyfty (czyli ta część, która mocuje kolczyk do dziewczyńskiego ucha). Osobiście uważam, że lepiej zainwestować i zakupić bigle/sztyfty wykonane ze srebra, bo wiele dziewczyńskich małżowin reaguje alergicznie na samą myśl o metalach nieszlachetnych. Potrzebna będzie również żyłka jubilerska i kuleczki zaciskowe. Kolejna sprawa to gąbeczkowe kółeczka i ozdobne, szklane koraliki. Gąbeczkowe kółeczka wycinam za pomocą korkobora, gdyż zabawa z nożyczkami zakończyła się frustracją, zniechęceniem i kółeczkami o fikuśnym kształcie. Przydadzą się Wam także szczypce tnące, szczypce bociany i igła o dużym oczku (choć zawsze można poszukać jakiegoś zastępstwa).



Ucinamy kawałek żyłki jubilerskiej, zginamy go w połowie i nawlekamy sztyft oraz ozdobny koralik.


Następnie nawlekamy igłę, zaginamy żyłkę aby igła nam nie spadała i nawlekamy kółeczka.


Gdy już zakończymy nawlekanki przycinamy równiutko żyłkę, nawlekamy kuleczkę zaciskową i zaciskamy ją za pomocą szczypców bocianów. Pozostaje nam tylko obcięcie żyłki i mamy kolczyki :)
W analogiczny sposób robię kolczyki z filcowych kółeczek. Filc nad gąbką ma ta przewagę, że można z niego wyciąć, choć w bólach i mękach, w miarę równe kółka. 






6/20/2012

kolorowo

Gąbeczkowe kolczyki podbiły moje serce. Co więcej otaczający mnie świat również przyjął je ciepło :) 
'... poproszę niebiesko-niebieskie!....','.....a ja czarno-białe!....', '....... pomarańczowo-turkusowe!....' 
Aż z tego wszystkiego zabrakło mi bigli i baranków silikonowych :) 
Przyznam, że szczerze się cieszę z sukcesu jaki odniósł gąbeczkowy, kolczykowy projekt:) 


6/18/2012

landrynka z lukrową gwiazdką

Już pachnie wakacjami! Z łezką w oku wspominam wspaniałe studenckie czasy, gdy przez miłe trzy miesiące można było czytać książki, wylegiwać się pod drzewkami w ogródku ... gorliwie uczęszczać na praktyki lub uczyć się na poprawkę z inżynierii chemicznej & procesowej. Teraz po przyjściu z pracy (choć dni urlopowych jakoś mniej) nie trzeba się już uczyć na kolejną wejściówkę, opalać się w blasku monitora przy pisaniu sprawozdań i liczyć projektów! I można robić mnóstwo ciekawiutkich rzeczy w zamian, w tym czytać fachowe artykuły i książki, krzywić kręgosłup nad wycinankami i koralikami i opalać się w blasku monitora podczas pisania bloga :D

Kolczyki, które Wam dziś pokarzę są wakacyjne. Turkusowe, landrynkowe szkiełka i lukrowa gwiazdka. Do kompletu przyda się bikini, słomkowy kapelusz z dużym rondem i plaża! 

6/17/2012

Schwarzwälder Kirschtorte


Wczoraj, w prezencie dla pewnej uroczej młodej damy wykonałam malutkie piankowe kolczyki. Wg mnie wyglądają jak wuzetki z wisienką, ale obdarowana powiedziała, że to malutkie tory szwarcwaldzkie ;)




6/13/2012

Gąbki !!!



Kolorowe Gąbki występują w arkuszach a4 i wielu różnych umaszczeniach. Mają dość sztywną strukturę, a w dotyku są milutkie. Do tej pory najczęściej wykorzystywałam je do przypinania gotowych kolczyków, aby ładnie się prezentowały. Taka równo przycięta gąbeczka z kolorową kokardką doskonale się sprawdza w celach marketingowych :)
Nie przyszło mi wcześniej do głowy aby je wykorzystać jako materiał na kolczyki, ale dziś nastąpił przełom !
Moja tajemnicza machina do wycinania równych kółeczek z filcu poradziła sobie i z tym materiałem. Pozostało mi tylko nadziać równiutkie kółeczka i doczepić bigle :) Efekt wycinanek i nawlekanek - kolorowe, wesołe, leciutkie kolczyki (które unoszą się na wodzie :D) - wg mnie w sam raz na lato i basen :P
 
 A to Gąbka z zupełnie innej beczki :)

6/10/2012

wieczorową porą

Długaśny, leniwy weekend, wypełniony miłymi spotkaniami, gotowaniem i pysznym jedzeniem powoli się kończy. Spędziłam także parę chwil porządkując mój warsztat (czytaj: segregowałam zawartość pudełek i skrzyneczek, które namnażają się w zdecydowanie za szybkim tempie). Przy okazji wykiełkowało kilka nowych, ciekawych pomysłów, ale na ich dopracowanie potrzebuje jeszcze kilku dni. Zdradzę jedynie, że na scenę wkroczą elementy miedziane :)
A to kilka moich weekendowych, ukończonych już prac :)
 

6/04/2012

kupka ścinków

W warsztacie rośnie niesforna, strasznie jak na materię nieożywioną ruchliwa, kupka kolorowych ścinków. Tak mi się spodobał pomysł na nowe kółeczkowe kolczyki, że nie mogłam się powstrzymać przed kupieniem kilku, kolejnych filcowych arkuszy. Zdobyłam też nowe, podobno niezniszczalne, nie tępiące się nic a nic, tytanowe nożyczki. Trochę się przyłożyłam do wycinania i osiągnęłam pewien skok w jakości :D
Przed Państwem świeżutkie kolczyki turkusowo-szafirowe z cytrynowym akcentem, w zacnym towarzystwie wyrobu wczorajszego, zaopatrzonego już w błyszczące, srebrne bigle.

6/03/2012

filcowe placuszki

Dziś zobaczycie kolczyki, które zrobiłam z filcowych, kolorowych kółeczek. Cała trudność w ich wykonaniu polegała na równym wycięciu tychże. Jak łatwo zauważyć kółeczka najrówniejsze nie są, ale same kolczyki wyszły całkiem zgrabne :)

5/29/2012

burzowo

Za oknem dziupelki przesuwają się szarobure, burzowe chmurzyska. Deszczysko oczywiście bardzo lubię, ale  obserwować z perspektywy suchych kapci. Trzeba przyznać, że zyskuje w ten prosty sposób wiele uroku, wydaje się niezwykle wręcz atrakcyjne, orzeźwiające i romantyczne.
Tymczasem siedzę sobie w ciepłym blasku monitora, ze szczęśliwym, pełnym brzuszkiem i wielkim, następnym kubkiem herbaty. Mam słabość do dobrze ciepłej, czarnej Yunnan.
Dziś pokażę Wam kolczyki, na które składają się kolorowe, zielone i morskie, kłębuszkowe kulki. Muszę przyznać, że znów bardzo mi się podobają.
A tu potrójne kłębuszki w miłym towarzystwie:

5/27/2012

historia pewnej przeróbki

Chyba każdy w swoich przepastnych szkatułkach, skrzyneczkach i szufladkach znajdzie kiedyś ulubiony, lecz nieco sfatygowany, trochę opatrzony, ale jeszcze przecież całkiem dobry naszyjnik, bransoletkę albo kolczyki (upss gdzie się podział ten drugi). Zwykle takich obiektów niechętnie się pozbywamy, ale nie nosimy prawie wcale. W mojej ręce wpadł właśnie taki trochę niechciany naszyjnik, który został rozbrojony przeze mnie na części pierwsze i w nowym wcieleniu stał się parą kolczyków.

5/21/2012

poniedziałkowo

Cieplutki, milutki poniedziałek ma się właśnie ku końcowi, a w dziupelce na dziesiątym piętrze, z oknami wychodzącymi na zachód, kolorowe wypełnienie termometru leniwie pełznie w dół. Pomyślałam, że zanim zabiorę się za gotowanie obiadu na jutro (będzie paprykarz z kurczaka wg mistrza Makłowicza), pokażę Wam jedne z moich ulubionych, własnej produkcji, kolczyków.
Składają się ze słonecznie żółtej kulki Alcee (love love), odzyskanego z jakiegoś antycznego, zapewne bezcennego naszyjnika, metalowego listka, maleńkiej czerwonej szklanej kropeczki i pętelki z linki jubilerskiej.
A teraz popatrzcie sobie i popodziwiajcie, a ja idę gotować :)
Pokażę Wam jeszcze dzisiejszą wycinankę. To nie jest pierwsza lepsza wycinanka. To urodzinowa wycinanka dla Zuzaczka :)


5/19/2012

kropelki z żywicy

Dziś pokarzę Wam kolczyki wykonane z gotowych, zakupionych w tajemniczym sklepie, korali z żywicy.
Podobają mi się bo, są proste, mają śliczny kolor i są leciutkie :)  A oto ich zdjęcie z bardzo udanej sesji :)


5/17/2012

wełenka jest dobra na wszystko

Jednym z najczęściej używanych przeze mnie materiałów jest wełenka czesankowa. Samodzielnie wykonuje z niej, za pomocą igły do filcowania, rożnej wielkości puchate kulki. Kulki łączę, czasem dorzucę kryształek albo mniejszy/większy koralik albo kolorową pętelkę i .... powstają, w ilości wcale nie małej, kolorowe, leciutkie kolczyki :)
Poniżej kilka zdjęć najnowszego wzoru, który chwilę temu został ukończony w moim małym, lekko zabałaganionym warsztacie (tzn. na stole w dużym pokoju ;)

5/13/2012

filcowe pomarańczki




A oto filcowe kłębuszki pomarańczki, które powstały już jakiś czas temu, w czasach gdy Byłam Bardzo Bardzo Zajęta, Robieniem Bardzo Nieciekawych Rzeczy i robiłam absolutnie wszystko (tak, też sprzątałam i czytałam wszystko co mi w ręce wpadło) żeby tego Nudnego nie robić ;)